Wina i zbrodnia

tłum. Gabriel Szymczak, 27 kwietnia 2021

Tydzień Męki Pańskiej jest wyjątkowy nie tylko ze względu na surowość i długość postu oraz praktycznie nieprzerwane nabożeństwa. To są dni, w których można wczuć się we wszystkie wydarzenia z historii ewangelicznej. Wjeżdżamy do Jerozolimy z Chrystusem, słyszymy Jego ostatnie przypowieści, które ujawniają sens Jego Wcielenia. Obecni podczas Ostatniej Wieczerzy obserwujemy, jak rozwija się obrzydliwa decyzja Judasza Iskarioty, by zdradzić swojego Nauczyciela. Mogło się wydawać, że postępowanie ucznia, przepowiedziane przez Zbawiciela, już ujawniło głębię upadku tego człowieka, w którego sercu zamieszkał grzech. Jednak to, co wydarzyło się tej nocy w Wielki Piątek, wywołuje w nas zamieszanie nawet dzisiaj…

Zaparcie się Piotra - Tego, któremu Chrystus nadał tytuł „skały”; pierwszego, który wyznał Jezusa jako Boga; na którego wierze Jezus obiecał zbudować Swój Kościół, którego nie przemogą bramy piekielne… Widzimy go słabego w duchu, widzimy, jak kłamie. W naszych sercach nie chcemy porównywać zaparcia się Piotra ze zdradą Judasza; niechętnie szukamy usprawiedliwienia dla Apostoła, ale racjonalny umysł uderza w nas zwątpieniem: czy upadek, zaprzeczenie i zdrada naprawdę stały się integralną częścią naszego ziemskiego życia? Czy to rzeczywiście prawda, że w naszych duszach panuje tylko ciemność, a wszystkie nasze dążenia do Boga, miłości i zbawienia są złudne i próżne?

Kilka lat temu miałem okazję służyć w Wielki Czwartek z naszym władyką. Kazanie wygłosił młody duchowny, który niedawno ukończył Akademię. Kilkakrotnie, przywołując wydarzenia z ewangelicznego opisu Tygodnia Męki Pańskiej, wspomniał o „zdradzie apostoła Piotra”. Nigdy nie widziałem naszego władyki tak wściekłego. Mocno uderzył laską biskupią o podłogę ołtarza i zawołał groźnie: „Piotr nie zdradził! On nie jest Judaszem!”

Jaka jest różnica między działaniami Piotra i Judasza? Dlaczego Judasz Iskariota, były Apostoł, stał się symbolem ostatecznego upadku i utraty łaski, podczas gdy św. Piotr nie tylko mieszka w miłości Bożej, ale jest również uznawany za głównego Apostoła?

Spójrzmy na te ewangeliczne wydarzenia z perspektywy czasu i oceńmy je nie z punktu widzenia logiki i bezstronności, ale raczej ze zrozumieniem ludzkiego zepsucia i ułomności. Co najważniejsze, zwróćmy uwagę na konsekwencje winy Piotra i zdrady Judasza.

Kilka punktów pomaga w interpretacji poczynań św. Piotra i Judasza. Obaj, Piotr i Judasz, zostali wybrani przez Chrystusa, byli blisko Niego, naznaczeni Jego miłością, uhonorowani Jego darami, uczeni przez Niego tajemnic Królestwa Niebieskiego, powołani do świadczenia o Jego cudach i wyznania Go jako Mesjasza, Chrystusa, Syna Boga żywego. „Usta uczniów” to imię nadane przez św. Jana Chryzostoma apostołowi Piotrowi, który wypowiedział to wyznanie i odpowiedział na pytania Pana nie tylko w imieniu własnym, ale także w imieniu wszystkich apostołów. Po uspokojeniu burzy wszyscy uczniowie wyznali, że jest Synem Bożym, mówiąc: „Zaprawdę, Ty jesteś Synem Bożym” (Mt 14, 33). Obaj przetrwali pokusy księcia ciemności, podążając za Chrystusem.

To łączy apostoła Piotra z byłym apostołem Judaszem, ale jest też tym, co ich odróżnia. Apostoł Piotr zmaga się z pokusami, szczerze żałując swoich ludzkich niedociągnięć i wątpliwości, podczas gdy Judasz Iskariota pozwala, by grzech osiedlił się w jego sercu. Rozpoczyna współpracę z diabłem.

To, co doprowadziło do zdrady Judasza, to zło moralne: chciwość. Przypomnijmy ewangeliczne wydarzenie, podczas którego Maria namaściła stopy Jezusa drogocennym olejkiem. To zdenerwowało Judasza: „Dlaczego nie można było sprzedać tego olejku za trzysta denarów i rozdać je biednym?” To właśnie powiedział, ale nie w trosce o biednych; uczynił to, ponieważ był złodziejem.

Stąd ewolucja grzechu od kradzieży do zdrady. Nie mogło być inaczej, ponieważ grzech ma tendencję do mnożenia się. Każdy może podać przykłady, w których małe wykroczenia prowadzą do wielkich grzechów.

Chciwość Judasza przewyższała wszystkie apostolskie dary dane mu przez Chrystusa. W swojej homilii „O zdradzie Judasza” św. Jan Chryzostom mówi: „Popatrz, jak wiele uczynił Chrystus, aby go przekonać, by stanął po Jego stronie i zbawił się: nauczył go mądrości, a swoimi czynami i słowami postawił go ponad demonami [tj. dał dwunastu uczniom władzę nad duchami nieczystymi (Mt 10, 1)]. Uczynił go zdolnym do dokonania wielu cudów, onieśmielał Gehenną; upominał obietnicami Królestwa; nieustannie objawiał tajemnice Swoich myśli, których przecież nie ujawniał każdemu. Umył jego stopy razem ze stopami innych uczniów, uczynił go uczestnikiem swoich posiłków i niczego nie ominął, ani dużego, ani małego - ale Judasz dobrowolnie pozostał niepoprawny”.

Jeszcze jeden istotny szczegół odróżnia Judasza od Piotra. Judasz, będąc zawsze obok Chrystusa, pozostał nieczysty w swoim sercu. Chciwość nieuchronnie prowadzi do kłamstwa, do braku symfonii między słowem, czynem i myślą. Dlatego nie jest zaskakujące, że kiedy arcykapłani zaczęli szukać sposobu, w jaki mogliby zabić Jezusa, „wtedy wszedł szatan w Judasza, zwanego Iskariota, będąc jednym z Dwunastu. Poszedł więc i rozmawiał z arcykapłanami i dowódcami, jak ma im go wydać. Ucieszyli się i zawarli przymierze, że dadzą mu pieniądze”(Łk 22, 2-5). Trzydzieści srebrników stało się ostatecznym krokiem w upadku Judasza i jednocześnie charakterystyczną cechą natury byłego Apostoła.

Zdrada była wynikiem jego upadku. Rozwój grzesznych skłonności doprowadził do utraty wiary Judasza w Jezusa jako Boga. Duma, Szatan i pieniądze sprawiły, że przestał wierzyć w Jezusa jako Boga i stał się On dla niego heretykiem, oszustem, bluźniercą. Późniejsze zachowanie byłego Apostoła staje się w pełni przewidywalne i zrozumiałe.

Szukając usprawiedliwienia dla zdrady Judasza Iskarioty w słowie „opamiętał się” z 27 rozdziału Ewangelii według Mateusza - „Wówczas Judasz, ten który Go wydał, widząc, że został skazany, opamiętawszy się, zwrócił arcykapłanom i starszym trzydzieści srebrników”- prowadzi do błędu. To nie jest pokuta apostoła Piotra, kiedy Piotr rozpaczał i przeklinał samego siebie za swoją słabość charakteru i udał się do Apostołów. Jest to uświadomienie sobie, że zdrajca został całkowicie sam. Jest przez wszystkich odrzucany. Wszyscy nim gardzą. Nie ma w co ani w kogo wierzyć i w zasadzie nie ma dokąd pójść. Pośrednie potwierdzenie tej konkluzji można dostrzec w dzisiejszych powodach samobójstw. To samotność i rozczarowanie brakiem wiary. Judasz zabił Boga w swoim sercu, rozczarował się swoimi czynami i został w całkowitej izolacji.

Praktycznie wszyscy Ojcowie Kościoła jednomyślnie uważają Judasza za zdrajcę. Co prawda błogosławiony Teofilakt mówi w swoich komentarzach do Ewangelii, że Judasz, choć otrzymał srebro za swoją zdradę, miał nadzieję, że jego Nauczyciel w cudowny sposób ucieknie przed Swoimi wrogami, ale to nie zmniejsza rozmiarów jego zdrady. Co więcej, zdrada została popełniona świętokradczo i bezlitośnie. Pocałunek, symbol miłości, został użyty przez Judasza w nikczemnym celu. W sercu byłego Apostoła nie było już miejsca dla Boga, dlatego przed zdradą Jezus powiedział: „jeden z was jest diabłem” (J 6,70).

Upadek Apostoła Piotra można postrzegać w zupełnie inny sposób.

Wyparcie się Piotra pojawia się zasadniczo w każdym człowieku, w każdym z nas. Jest to grzech ludzkiej niemocy i słabości, ujawniający się w sytuacjach nieoczekiwanych i pełnych napięcia. Nie można tego porównywać ze zdradą za „coś”. Judasz kierował się wolnością wyboru, podczas gdy apostoł Piotr okazuje tylko słabość swego charakteru, swą ludzką niedoskonałość. To jest główna różnica. Grzechy są podobne, ale prowadzą do przeciwnych skutków.

Co ważniejsze, wina apostoła Piotra była niezbędna. Pan pozwolił na to, aby przyszły naczelny apostoł, jakim miał się stać Piotr, zrozumiał całą głębię ludzkiej niedoskonałości i dzięki doświadczeniu poznał zepsucie ludzkiej natury.

Nawet bez tych wyjaśnień rozumiemy wewnętrznie, że apostoł Piotr nie chciał zaprzeć się Chrystusa ani nawet o tym nie myślał. Jego „zdrada” ukazała jedynie grzeszną słabość natury ludzkiej, o której Pan tak często i wielokrotnie mówi. Jak pisze w Internecie jeden z duchownych: „Piotr spontanicznie zaparł się (Chrystusa) z powodu ludzkiego lęku”. To jest całkowicie prawdziwa definicja.

Najprawdopodobniej każdy z nas słyszał wielokrotnie w kazaniach i prelekcjach naszych kapłanów stwierdzenie, że zdradzamy Chrystusa naszymi grzechami. To prawda, ale ta zdrada to nie to samo, co zaparcie się Judasza, który „zdradził Chrystusa i widząc rezultat swego czynu, stracił wszelką nadzieję; wydawało mu się, że Bóg nie może mu przebaczyć, że Chrystus odwróci się od niego, tak jak on odwrócił się od swojego Zbawiciela; i odszedł… ”(metropolita Antoni Bloom).

Apostoł Piotr nigdy nie pozwolił sobie na myśl, że Bóg go opuścił, że Chrystus mu nie przebaczy. Z tego powodu jest uważany za opokę wiary, a Judasz, który opuścił Boga, stał się symbolem plugawej zdrady.

o. Alexander Avduguin

za: pravmir.com

fotografia: Sheep1389 /orthphoto.net/