Droga do miłości wiedzie przez pokajanie

tłum. Gabriel Szymczak, 26 marca 2021

Chrześcijaństwo jest religią miłości. Tak właśnie mówimy. To jest to, co wielu z nas uważa za swój powód istnienia. Wracamy do tego fragmentu z Dziejów Apostolskich, który mówi: „zobaczcie, jak ci chrześcijanie się kochają”, co było na tyle niezwykłe, że stało się przykładem w epoce wrogości i nieufności.

Historia chrześcijaństwa jest naznaczona wiekami demonizacji innych, których mieliśmy kochać.

Chrześcijaństwo, ta religia miłości bliźniego, okazało się trudne do wcielenie w życie, więc przez stulecia łatwiej było odnosić je do nieba, by tak rzec - uduchowić je i uczynić z niego autostradę do nieba, a nie mapę drogową dla ziemi. Wszyscy znamy tę karykaturę, która mówi, że my, chrześcijanie, jesteśmy bardziej zainteresowani następnym życiem niż tym obecnym.

Jesteśmy teraz w okresie Wielkiego Postu. Wielki Post to starożytny okres kościelny zapowiadający wielkie święto Zmartwychwstania. Pełny rozwój Wielkiego Postu był zakończony dopiero w V wieku, ale główne elementy tego czasu istniały już kilka wieków wcześniej.

Wielki Post charakteryzowany jest przez dwa zagadnienia: pokutę i uczenie się. Nazywamy naukę „katechezą” i jest to historyczny sposób, w jaki ludzie wchodzili do Kościoła w czasie Wielkanocy. Studiujemy aspekty wiary, czasami w formalny sposób, czasami poprzez rozmowy z ojcem duchowym. Chodzi o to, aby pogłębić zrozumienie, ale nie tylko po to, aby nauczyć się „czegoś”, ale osiągnąć pewien cel. W gruncie rzeczy ta nauka pomaga ci zrozumieć, dlaczego ciągle strzelasz sobie w stopę moralnie i etycznie, i oferuje ci narzędzia, dzięki którym możesz przejść przez to doświadczenie.

Pokuta oznacza zmianę myślenia; to oczywiście także żal za przewinienia, ale w gruncie rzeczy przemiana umysłu. Nauka i pokuta idą w parze; jedno prowadzi do drugiego - a celem obu jest doprowadzenie nas do głębszej miłości do Boga i do pełnego miłości współczucia dla innych, co jest zgodne ze słowami Jezusa dotyczącymi dwóch przykazań judaizmu: kochać Boga całym swoim sercem, duszą i umysłem (nauka) i kochać bliźniego jak siebie samego (co łączy się z tematem pokuty).

Im więcej dowiaduję się o życiu wiarą, tym bardziej wiem, że muszę zmienić myślenie, zawrócić i pójść w innym, odnowionym kierunku. Wszyscy jesteśmy tak pełni dumy, zazdrości, chciwości i pozostałych siedmiu grzechów głównych, że powinniśmy odczuwać konsekwentną, praktycznie stałą potrzebę pokuty. W jednej z naszych modlitw prosimy Boga o udzielenie łaski, „abyśmy mogli spędzić życie w pokoju i pokucie” – konieczne jest i jedno, i drugie, aby móc się rozwijać.

Oczywiście oznaki naszej potrzeby pokuty są starannie ukrywane, kiedy chciwość staje się standardem życia, a duma jest paliwem, które napędza większość naszej działalności jako ludzi i jako społeczności.

Teoria mówi, że im bardziej będziesz przechodził ten zwrot związany z pokutą, tym bardziej będziesz postępować zgodnie z tym, czego nauczyłeś się w swoim codziennym życiu. Jednak to nie tylko teoria.

Co się dzieje, gdy szukasz czyjegoś przebaczenia za zranienia, których dokonałeś? Pokonujesz dumę i ponownie otwierasz drogę do miłości. Temu służyła Niedziela Przebaczenia. Staliśmy przed sobą i prosiliśmy o wybaczenie za zło, które popełniliśmy w minionym roku. To nie był pobieżny rytuał; nadal jest jednym z najgłębszych doświadczeń ludzi w naszym Kościele, nie ogranicza się jednak tylko do tej niedzieli.

Nie ma ucieczki przed pokajaniem - każdy z nas stale powinien prosić o przebaczenie tych, których skrzywdził, i naprawiać swój świat poprzez pokutę.

o. Gabriel Rochelle

za: St. Anthony of the Desert Orthodox Mission

fotografia: sheep1389 /orthphoto.net/