O tradycji czytania akatystu w wielkopostne piątki

Dominika Kovačević, 19 marca 2021

W niektórych tradycjach, m. in. greckiej, arabskiej, bułgarskiej i macedońskiej, albańskiej itp. na przestrzeni wieków wykształciła się praktyka czytania kolejnych części akatystu w pierwsze cztery piątki Wielkiego Postu. Jest on czytany zazwyczaj w ramach małego powieczerza, bezpośrednio po Liturgii Uprzednio Poświęconych Darów lub też w większym odstępie czasowym od niej. Na środku cerkwi stoi ikona Bogurodzicy, przyozdobiona kwiatami, a niekiedy także ozdobnymi materiałami. Wierni wyczekują tego nabożeństwa, wieńczącego dni powszednie kolejnego tygodnia Wielkiego Postu. Ochoczo włączają się w refren akatystu: Raduj się Oblubienico Dziewicza!
Również w niektórych – co najmniej dwóch – polskich parafiach została wprowadzona/przywrócona ta tradycja.

Istnieją trzy powody istnienia praktyki czytania akatystu w wielkopostne piątki.

1. Święto Zwiastowania zawsze (nowy styl) lub prawie zawsze (stary styl) wypada w Wielkim Poście. Jest to wielkie i radosne święto, gdyż jest to przecież święto Wcielenia Syna Bożego. Jednakże ze względu na to, że wypada właśnie w takim okresie liturgicznym, trwa ono tylko dwa dni. A podstawowy i pierwotny akatyst to przecież ten Zwiastowania – niektóre tradycje wręcz nie znają innych akatystów. Ponadto Zwiastowanie to początek drogi Chrystusa – a za Nim i ludzkości – do centralnych wydarzeń Ekonomii Zbawienia, czyli Jego Paschy Krzyżowej. Może dlatego też w niektórych tradycjach kontakionem Boskiej Liturgii w niedziele Wielkiego Postu jest ten z akatystu, czyli O Waleczna Hetmanko (cs. Wzbrannoj Wojewodie).

2. Piąta sobota Wielkiego Postu to tzw. Sobota Akatystu. Istnieje ona we wszystkich tradycjach rytu bizantyjskiego. To w ramach tej soboty, na jej jutrzni, czytany jest akatyst, podzielony właśnie na cztery części. Jutrznia ta ma charakter czuwający, podobnie jak wszystkie jutrznie Wielkiego Tygodnia – z wyjątkiem wielkoczwartkowej, która jest bardziej świąteczna. Stąd też w wielu parafiach jutrznia Soboty Akatystu sprawowana jest w piątkowy wieczór. W tych tradycjach, w których czyta się stopniowo akatyst przez pierwsze cztery piątki Wielkiego Postu, owa jutrznia staje się podsumowaniem Wielkiego Postu, owych czterech pierwszych piątków. Co istotne, w piątym tygodniu, i to także w ramach jutrzni czuwającej, ze środy na czwartek, czyta się w całości Wielki Pokutny Kanon św. Andrzeja z Krety. Ten Kanon również podzielono na cztery części, przy czym czytane są one w pierwsze cztery dni Wielkiego Postu, i, co ważne, także w ramach powieczerza. Piąty tydzień Wielkiego Postu jest jego ostatnim pełnym, stąd mają w nim miejsce dwa „podsumowania” oraz „przeskok” z powieczerza na czuwające jutrznie, które to stanowią też swoiste przygotowanie do czuwających jutrzni Wielkiego Tygodnia.

3. Bez Bogurodzicy i Jej dziewictwa nie byłoby Wcielenia Syna Bożego – Jezusa Chrystusa. Natomiast bez Wcielenia nie byłoby Eucharystii, czyli Tajemnic Ciała i Krwi Chrystusa. Te zaś stanowią sedno Boskiej Liturgii. I choć są One udzielane w środy i piątki Wielkiego Postu, to jednak nie na pełnej Liturgii, bo wówczas nie ma Anafory Eucharystycznej. W Wielkim Poście pełna Boska Liturgia, z Anaforą Eucharystyczną, sprawowana jest tylko w sobotę (szabas) i niedzielę oraz w święto Zwiastowania. Zatem, czytanie akatystu w piątkowy wieczór Wielkiego Postu to wstęp do dni nie-powszednich, choć należących do Świętej Czterdziesiątnicy.

Metropolita Aleppo Paweł (Jazidżi) dokładnie to wyjaśnia: Wierny czuwa przez pierwsze dni tygodnia na modlitwie, trudach postu oraz pokłonach, by uczynić siebie samego czystą oblubienicą, którą przyozdobi Pan Jezus na Boskiej Liturgii soboty, a potem niedzieli. Dlatego też noc z piątku na sobotę jest nocą liturgicznego wesela [arabskie słowo zafaf nawiązuje także do zwyczaju zaffe, czyli uroczystego wejścia pary młodej na salę przy grze bębnów oraz tańcach wybranych gości]. Albowiem to noc u progu Boskiej Liturgii dla zjednoczenia z Panem i w Panu. Tutaj, w piątkowy wieczór, odbywa się noc wesela liturgicznego dla każdego wiernego, grana jest pochwała [madīḥ – nazwa akatystu w języku arabskim] liturgiczna i rola [dawr – po arabsku określenie także każdej kolejnej części akatystu, stąd gra słów], którą odegrała Dziewica, będąc Dziewiczą, Boską Oblubienicą we Wcieleniu. I tak jak Dziewica była środkiem łączności pomiędzy Bogiem i człowiekiem we Wcieleniu, tak akatyst staje się dla wiernego liturgicznym środkiem łączności pomiędzy dniami świetlistego smutku i dniami Boskiego wesela.

Dominika Kovačević

fotografia: autorka tekstu