Lekcja COVID

tłum. Gabriel Szymczak, 14 stycznia 2021

Rozpoczął się nowy rok - cały świat z radością pożegnał rok 2020 i powitał rok 2021, z nadzieją na lepsze dni! Wszyscy modlimy się, aby to był rok, w którym pokonamy globalną pandemię i zaczniemy ponownie normalizować nasze życie. Jednak zastanówmy się, czym jest „normalność”? Czy powinniśmy wrócić do naszego poprzedniego, „normalnego życia”?

Czego nauczyliśmy się od roku 2020, a czego - odmiennego - chcemy od 2021? Nauczyliśmy się, że wirus, coś tak małego, że nie możemy tego nawet zobaczyć i coś tak tajemniczego, że nie wiedzieliśmy nawet, jak się rozprzestrzenia, może zamknąć nasz świat, zdewastować społeczności i zabić wielu ludzi na całym świecie.

Ale czy koronawirus jest najbardziej niebezpiecznym wirusem, z jakim mamy do czynienia? Jeśli rozumiemy i poważnie traktujemy nasze duchowe dobro, i naprawdę pragniemy przede wszystkim Królestwa Niebieskiego, wtedy zdamy sobie sprawę, że istnieje wiele innych wirusów, nawet bardziej niebezpiecznych niż ten.

Na przykład podstępny wirus dumy, który oddzielał ludzkość od Boga od zarania dziejów. Ojcowie i matki Kościoła podkreślają, że duma jest najbardziej zdradliwym ze wszystkich wirusów, ponieważ podważa i niszczy wszystkie cnoty, które możemy pielęgnować.
Innym rozpowszechnionym wirusem jest nienawiść. Nienawiść do jakiejkolwiek osoby lub grupy ludzi, a także trzymanie się nienawiści, złości i zgorzknienia, to powszechne wirusy, które pożerają naszą duszę.
Zazdrość i zawiść to inne, pełne ryzyka wirusy, które niszczą nasze serca, a jednocześnie sprawiają, że jesteśmy niezadowoleni ze wszystkiego, co mamy. Chciwość i miłość do pieniędzy to wirusy, które mogą mutować w różne formy i zatruwać nasze dusze. I bardzo rozpowszechniony wirus szerzący się w całym społeczeństwie, moglibyśmy nawet nazwać go pandemią, który związany jest z pożądaniem, seksualnymi pragnieniami i pasjami, napędzanymi przez kwitnącą pornografię i przeseksualizowane obrazy, obecne w mediach i reklamie. To tylko kilka z groźnych wirusów, które są całkiem żywe i aktywne w naszym życiu.

Wszyscy modlimy się, aby już dostępne szczepionki zabezpieczyły nas przed koronawirusem i z niecierpliwością czekamy na czas, kiedy otrzymamy te zastrzyki. Ale czy jesteśmy tak samo gotowi i podekscytowani, aby otrzymać nasze święte szczepienia, które mogą nas ochronić przed chorobami duchowymi, o których mowa powyżej?

Modlitwa jest lekarstwem, które musimy zażywać każdego dnia, które może zabezpieczyć nas przed przebiegłymi chorobami atakującymi nasze dusze. Post to kolejny zastrzyk, który może ochronić nas przed złem powodowanym przez te wirusy. Czytanie Pisma Świętego i wypełnianie naszych umysłów duchowymi lekturami każdego dnia napełni nas przeciwciałami, które zwalczają zalążki wirusów. Najskuteczniejszym szczepieniem jest regularne przyjmowanie Świętych Sakramentów Kościoła - Komunii Świętej i spowiedzi. Są to szczepienia, które uzdrowią nas z naszych grzechów i połączą nas ze Źródłem Życia.
Czy będziemy tak samo podekscytowani i zatroskani o otrzymanie tych duchowych szczepień, jak w przypadku szczepień przeciwko koronawirusowi?!?


Jaka jest kolejna lekcja, której nauczyliśmy się z COVID w 2020? Mam nadzieję, że nauczyliśmy się naprawdę doceniać wiele rzeczy, które wcześniej uważaliśmy za oczywiste. Jest to obszar, w którym nie warto wracać do naszego „normalnego” stylu życia. Miejmy nadzieję, że docenimy w nowy sposób kochającą społeczność i znajomych oraz życiodajność bycia z rodziną i przyjaciółmi. Jesteśmy istotami społecznymi, które mają być ze sobą. Cały ten dystans społeczny i ograniczone spotkania spowodowały głęboki stres i nasilenie chorób psychicznych. Nasze oddzielenie od siebie przypomniało nam, jak bardzo potrzebujemy siebie nawzajem. Obyśmy o tym pamiętali i zawsze doceniali rodzinę i przyjaciół, których mamy. Obyśmy zdali sobie sprawę, jaki bezcenny skarb posiadamy dzięki naszym kontaktom w naszych pięknych Rodzinach Wiary! Społeczność, zwłaszcza wspólnota skupiona na Chrystusie, jest nieocenionym skarbem, który należy cenić!

Myśląc o naszej wierze, co z docenieniem możliwości oddawania czci w naszych cerkwiach i regularnego przyjmowania Życiodajnego Ciała i Krwi Pana naszego Jezusa Chrystusa? Większość z nas straciła swoją Wielkopostną Podróż w ubiegłym roku, nie uczestnicząc w poruszających nabożeństwach Wielkiego Tygodnia i nie obchodząc w sposób świąteczny Paschy i Zmartwychwstania Pańskiego. Wszystkie nasze specjalne święta i uroczystości w ciągu roku były ograniczone. Miejmy nadzieję, że wraz z normalizacją i eliminacją ograniczeń będziemy bardziej wdzięczni za pełniejsze uczestnictwo w naszym skarbie wiary.

Życzę wam wszystkim szczęśliwego i spokojnego Nowego Roku, wypełnionego łaską i miłosierdziem Bożym.

Z miłością i nadzieją w Chrystusie Jezusie, Panu naszym,
o. Luke. A Veronis

za: The Light

fotografia: Sheep1389 /orthphoto.net/