Kilka faktów o Narodzeniu

tłum. Gabriel Szymczak, 22 grudnia 2020

O tej porze roku zawsze pojawiają się niezwykłe wzmianki o Bożym Narodzeniu, które krążą w Internecie, audycjach radiowych i plotkach w biurze. Niektóre z nich mogą być niepokojące, szczególnie dla naszych dzieci. Przykładem może być twierdzenie, że Boże Narodzenie to pogańskie święto pierwotnie obchodzone przez Rzymian, które nie ma nic wspólnego z Jezusem Chrystusem. Inne mówi, że Jezus nigdy nie istniał, że w rzeczywistości był postacią mitologiczną w religii zaratusztriańskiej. Jeszcze inne - że jeśli masz choinkę, to jesteś poganinem, ponieważ choinka była święta dla druidów.

Oprócz tych twierdzeń możemy również usłyszeć protesty Świadków Jehowy - i członków niektórych innych sekt - że skoro Boże Narodzenie nie jest wspomniane w Biblii, chrześcijanie w ogóle nie powinni obchodzić tego święta. Z drugiej strony są ludzie, którzy twierdzą, że Dziewica Maryja nie była dziewicą, jako dowód wskazując to, że proroctwo z Izajasza 7, 14 mówi tylko, że „młoda kobieta pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emmanuel”.

Jak możemy odpowiedzieć na wszystkie te i wiele podobnych twierdzeń? Zapomnij o Grinchu - czyżby Boże Narodzenie zostało skradzione przez prawdziwe fakty historyczne?

Aby móc odpowiedzieć, prawosławni powinni przede wszystkim zapoznać się z rzeczywistymi biblijnymi opisami narodzin Jezusa, które można znaleźć w Ewangeliach Mateusza, rozdz. 1-2 i Łukasza, rozdz. 1-2. Powinniśmy również znać proroctwa dotyczące Mesjasza, które można znaleźć u proroków Starego Testamentu - na przykład Izajasza 7, 14; 9, 6-7 i 60, 1-2 (często cytowane w okresie Bożego Narodzenia).

Oto kilka niesamowitych faktów, które mogą pomóc tobie lub twoim znajomym przeciwdziałać opiniom, które można usłyszeć.

Jezus nigdy nie istniał. W rzeczywistości był On perskim bogiem (lub bogiem zoroastryjskim) imieniem Mitra, który podobno urodził się 25 grudnia.
Starożytni Persowie, wraz z Aryjczykami ze starożytnych Indii, oddawali cześć bogu Mitrze, o którym mówiono, że jest „twórcą przymierza”. Mitrę wiązano z umieszczaniem gwiazd i planet w ich konstelacjach i na orbitach. Mówi się, że Mitra urodził się 25 grudnia, wyłaniając się spod skały (niektórzy mówią, że z jaskini). Był związany z dniem 25 grudnia, ponieważ jest to dzień przesilenia zimowego.

W czasach chrześcijańskich Mitra nie był już tak ważny w Persji. Rzymianie obchodzili 25 grudnia jako święto sol invictus („niezwyciężonego słońca”). W międzyczasie jednak w Imperium Rzymskim - z zupełnie innych powodów - pojawił się nowy kult Mitry. Około 128 roku pne grecki astronom Hipparch odkrył, że słońce wschodzi każdego roku w nowej pozycji. Przez pewien okres - około 2160 lat - Słońce wschodzi w nowej konstelacji, gdy sprawdza się to podczas równonocy (zjawisko znane dziś jako „precesja słoneczna”). Około 4000 lat pne słońce wschodziło w konstelacji Byka; około 2000 - przeniosło się do Barana. Wkrótce - do Ryb.

To zaskakujące odkrycie dało początek nowej, tajnej religii, którą astronomowie nazwali „mitraizmem” na cześć starożytnego boga z Persji. Mitraizm stał się bardzo popularny wśród Rzymian w dziesięcioleciach bezpośrednio przed i po powstaniu chrześcijaństwa. Było to tajne stowarzyszenie ograniczone do mężczyzn, spotykające się w świątyniach Mitry wykutych w jaskiniach lub pod ziemią. W świątyniach Mitry bóg Mitra – rozpoznawany dzięki czapce frygijskiej - jest przedstawiany jako siedzący na byku (symbolizującym konstelację Byka) i zabijający go nożem. Wokół niego przedstawione są Baran, Ryby i wreszcie Wodnik (który, jak słusznie przewidział Hipparch, będzie kolejną konstelacją - pojawiającą się w naszych własnych czasach!).

Kiedy w IV wieku cesarz Konstantyn Wielki legitymizował chrześcijaństwo, ustanowił chrześcijańskie święto Teofanii („objawienia się Boga”), zastępując sol invictus uroczystością chrześcijańską. Później obchody Objawienia Pańskiego ustanowiono na dzień 7 stycznia. Konstantyn uczynił mądrze, zastępując rzymski kult słońca kultem Jezusa Chrystusa. Ta strategia pomogła również pozbyć się tajemnego kultu Mitry.

Czy jego strategia zadziałała? Cóż, znasz kogoś, kto czci Mitrę - lub słońce - 25 grudnia? (Ok, są nieliczni neo-poganie, którzy to robią - ale to już inna historia). Nawiasem mówiąc, Jezus naprawdę urodził się w jaskini, której pasterze judejscy używali jako obory, jak to robią do dziś.

Jezus nie urodził się 25 grudnia. Nie urodził się też 7 stycznia.
Oczywiście nie. Ewangelie mówią nam, że Jezus urodził się wiosną, a może wczesną jesienią (w porze wypasu owiec, kiedy „pasterze czuwali nocą na pastwiskach”). Jak już wspomniano powyżej, chrześcijanie nie obchodzili dnia narodzin Jezusa, ale Wcielenie Syna Bożego. Nawiasem mówiąc, Żydzi w ogóle nie obchodzili urodzin, prawdopodobnie dlatego Ewangelie nie podają nam daty narodzin Jezusa. 6 stycznia, święto Objawienia Pańskiego, było połączone z chrztem Jezusa lub publicznym ogłoszeniem Jego posługi. Jest jednak interesujące, że od czasu przyjęcia kalendarza gregoriańskiego przez narody zachodnie i większość Kościoła, faktyczny dzień 25 grudnia w kalendarzu juliańskim („stary kalendarz”) przypada w „nowym kalendarzu” w dniu 7 stycznia. Dlatego niektórzy prawosławni chrześcijanie obchodzą urodziny Jezusa w zachodnim dniu 7 stycznia.

Trzej Królowie tak naprawdę nie przyszli, aby wielbić Jezusa. W rzeczywistości astrologowie perscy wysłali delegację do cesarza Nerona około 66 r. i złożyli mu dary.
Po pierwsze, Trzej Królowie ze Wschodu nie byli trzema, nie byli królami, nie byli ze Wschodu i… nie było ich przy narodzinach Jezusa. Ewangelia mówi nam, że byli magami, czyli „czarownikami”. Termin ten był używany na określenie astrologów zoroastryjskich. Tradycja chrześcijańska wymienia więcej niż trzech astrologów - być może aż dziewięciu - pochodzących z różnych miejsc, w tym z Afryki Północnej (nie pochodzili jednak z „Orientu”), którzy zebrali się w Jerozolimie. Tam pytali o pomyślne narodziny nowego króla. Żydzi oczywiście zinterpretowali to zapytanie w kategoriach proroctw dotyczących nadchodzącego Mesjasza (Namaszczonego). W rezultacie mędrcy zostali skierowani do Betlejem, jak przepowiedziano w księdze Micheasza 5, 2. Reakcja Heroda wskazuje, że mędrcy przybyli prawdopodobnie dwa lata po narodzinach Jezusa. Ewangelia wg św. Mateusza mówi nam, że weszli „do domu”, co oznacza, że rodziny Jezusa nie było już w jaskini, w której się urodził. Istnieje relacja o delegacji Partów do Nerona około 66 roku. Nie jest to zaskakujące; Neron – uważając się za boga - domagał się osobistego uwielbienia przez ludzi ze wszystkich narodów.

Drzewa wiecznie zielone były czczone przez Druidów. Dowodzi to, że Boże Narodzenie było pierwotnie świętem pogańskim. Jeśli masz choinkę, też jesteś poganinem!
Starożytni Celtowie w Europie i Wielkiej Brytanii połączyli przesilenie zimowe z niektórymi wiecznie zielonymi drzewami i roślinami, w tym jemiołą, ostrokrzewem, jodłami oraz z dębem (drzewem szczególnie świętym dla Celtów). Chrześcijańscy misjonarze przybyli do Celtów czasami ścinali święte drzewa. Kiedy to robili, miejscowi spodziewali się, że bogowie zniszczą misjonarzy. Gdy nic się nie wydarzało, Celtowie nawracali się. Według tradycji jednak, to Marcin Luter, twórca protestanckiej reformacji w Niemczech w XVI wieku, przyniósł wiecznie zielone drzewo do domu i udekorował je gwiazdą (przypominającą gwiazdę betlejemską) i świecami (wskazującymi, że Chrystus jest „światłem świata”). Św. Franciszek z Asyżu zapoczątkował z kolei już w XI wieku zwyczaj ustawiania szopki lub żłóbka, aby upamiętnić pokorne narodziny Jezusa. Posiadanie drzewa nie czyni z ciebie poganina. Uważaj jednak, aby nie zjeść jagód jemioły - są trujące, dlatego Celtowie traktowali je przesądnie!

Maria nie była tak naprawdę dziewicą. Proroctwo z Izajasza mówi po prostu „młoda kobieta”.
Ale greccy chrześcijanie myśleli, że jest dziewicą, ponieważ greckie tłumaczenie fragmentu Starego Testamentu używa słowa parthene, wprowadzające Greków w błąd.
W rzeczywistości hebrajski tekst Księgi Izajasza 7, 14 używa słowa almah, które naprawdę oznacza „dziewicę”. Tak, może to oznaczać „niezamężną kobietę”, chociaż można zakładać, że niezamężne kobiety są dziewicami. To samo słowo oznacza również „ukrywanie, skrywanie”, tj. nienarażenie na kontakty seksualne. (Jeśli wątpisz, że to słowo oznacza „dziewicę”, znajdź mówiącego po hebrajsku Żyda z młodą córką i powiedz mu, że jego córka nie jest almah. Zaraz potem uciekaj, ponieważ będzie się chciał na ciebie rzucić.) Septuaginta, tłumaczenie hebrajskiego Starego Testamentu na język grecki z III wieku pne, używa odpowiedniego tłumaczenia greckiego, parthene. Zauważ, że tłumaczenie Septuaginty zostało wykonane przez Żydów, a nie Greków. Zwróć też uwagę, że fragment z Księgi Izajasza dotyczy poszukiwania cudownego znaku. Gdyby ten fragment oznaczał tylko, że „młoda kobieta zajdzie w ciążę”, to nie byłby cud. A ani Żydzi, ani chrześcijanie nie rozumieli proroctwa w taki sposób.

o. Brendan Pelphrey

za: OrthodoxyToday.org

fotografia: Sheep1389 /orthphoto.net/