XXXV Piesza Pielgrzymka Białystok - Święta Góra Grabarka

Sławomir Nazaruk, 21 sierpnia 2020

W dniach od 15 do 18 sierpnia z błogosławieństwa ordynariusza prawosławnej diecezji białostocko-gdańskiej Jego Ekscelencji Arcybiskupa Jakuba odbyła się XXXV Piesza Pielgrzymka Białystok - Święta Góra Grabarka. Rozpoczęła się ona w cerkwi św. Proroka Eliasza w Białymstoku-Dojlidach Boską Liturgią celebrowaną przez Jego Ekscelencję Biskupa Supraskiego Andrzeja w asyście licznie zgromadzonego duchowieństwa.

Organizatorem pielgrzymki tradycyjnie od 1986 roku jest Bractwo Młodzieży Prawosławnej Diecezji Białostocko-Gdańskiej.W roku bieżącym, w związku z pandemią i związanymi z tym obostrzeniami, w pielgrzymce mogło uczestniczyć tylko 150 osób. Trasa pielgrzymki w porównaniu do poprzednich lat była krótsza i liczyła cztery etapy. Jej wyznaczenie i trud organizacji w tych wyjątkowych warunkach spoczął na barkach opiekuna duchowego bractwa diecezjalnego ojca Piotra Omelczuka i przewodniczącej Anety Turowskiej.

Pierwszy etap prowadził z Białegostoku do Wojszek. Po drodze, w pobliżu miejscowości Kudrycze w malowniczym, leśnym zakątku czekała na pielgrzymów z obiadem grupa wiernych z ojcem Adamem Stefanowiczem z parafii w Zabłudowie. Miejsce, ze względu na upał, było wręcz idealne! Po posiłku, odpoczynku i pierwszych "Pielgrzymkowych rozważaniach" - "Dlaczego pielgrzymujemy?" prowadzonych przez ojca Włodzimierza Misijuka ruszyliśmy w drogę. Pieśni z Bohohlasnika, modlitwy i Akatysty towarzyszyły pielgrzymom od pierwszego dnia. Pod wieczór dotarliśmy do celu pierwszego etapu - wsi Wojszki w parafii Ryboły, gdzie przywitał nas proboszcz ojciec Bazyli Tokajuk z mieszkańcami. Wkrótce po przybyciu rozpoczęło się Wsienoszcznoje bdienije - Calonocne czuwanie w czasowni św. archanioła Michała. Po raz pierwszy podczas tegorocznej pielgrzymki można było przystąpić do Sakramentu Spowiedzi-Pokajanija, z czego skorzystało wielu pielgrzymów. Po nabożeństwie czekała na pielgrzymów postna kolacja przygotowana przez mieszkańców wsi. O godzinie 21-szej miało miejsce kolejne spotkanie z cyklu "Pielgrzymkowe rozważania"- "Dlaczego warto się spowiadać?". Ojciec Włodzimierz prowadził te spotkania przez całą pielgrzymkę. Następny dzień i etap rozpoczął się o godzinie 7-mej Boską Liturgią w kaplicy św. archanioła Michała, podczas której wiele osób przystąpiło do Sakramentu Eucharystii. Po śniadaniu wyruszyliśmy na trasę drugiego etapu. Idąc przez Wojszki mogliśmy podziwiać liczne piękne drewniane domy z dobrze zachowanymi malowniczymi okiennicami i innymi zdobieniami.

Drugi etap prowadził praktycznie cały czas drogą krajową nr 19, od mostu na Narwi w Ploskach, aż do samego Bielska Podlaskiego. Rzeka Narew przywitała nas ... niestety bardzo niskim poziomem wody, długotrwała susza daje o sobie znać! Z dużym ruchem na drodze dobrze radziła sobie pielgrzymkowa służba kierowania ruchem, świetnie wspomagana, podobnie jak pierwszego dnia przez policję. Niedzielny odpoczynek miał miejsce w miejscowości Haćki w parafii Rajsk. Proboszcz parafii ojciec Jaroslaw Godun z mieszkańcami, z procesyjnym krzyżem i chorągwiami powitali pielgrzymów. Następnie wszyscy udali się do malowniczo położonej świetlicy wiejskiej, gdzie mogli się posilić. Warto wspomnieć, iż ojciec Jarosław 34 lata temu, 14 sierpnia 1986 roku przyjmował w Rajsku I Pielgrzymkę na św. Górę Grabarkę, organizowaną przez Bractwo Młodzieży Prawosławnej Diecezji Białostocko-Gdańskiej, wówczas nieoficjalną. Z tego też powodu jej trasa rozpoczynała się nie w Białymstoku, lecz w Zabłudowie.

Ten etap, chociaż uciążliwy ze względu na duży ruch na "krajówce", miał też swoją wymowę, przesłanie. Pielgrzymka cieszyła się dużym zainteresowaniem podróżujących tą drogą, nie tylko z naszego regionu, lecz także zagranicznych turystów. Świadczyły o tym liczne przyjazne gesty rękoma czy też robienie zdjęć i nagrywanie "komórkami". Z pewnością liczne krzyże niesione przez pielgrzymów, w tym duży z przodu,  miały na to wpływ! Do cerkwi pw. Opieki Matki Bożej w Bielsku Podlaskim dotarliśmy w trakcie akatystu odprawianego przez duchowieństwo parafii. Po nabożeństwie proboszcz ojciec Jan Szmydki w imieniu własnym, duchowieństwa i parafian przywitał pielgrzymów i zaprosił na wieczorny posiłek. Kolejny dzień pielgrzymowania rozpoczął się o godzinie 7-mej Boską Liturgią. Zgodnie z pielgrzymkową tradycją przed wejściem do cerkwi podziękowaliśmy duchowieństwu i wspólnocie parafialnej. Architektura i wielkość tej świątyni robią wielkie wrażenie. Bielsk Podlaski opuszczaliśmy idąc ulicą Dubiażyńską.

Kolejny, trzeci etap pielgrzymki liczył ok. 30 km i prowadził do Milejczyc, przez znaczną część leśnymi i polnymi drogami. Tego dnia upał szczególnie dawał się we znaki, więc tym bardziej wypatrywano miejscowości Nurzec, gdzie był zaplanowany odpoczynek.Wiele kilometrów drogi przez las w takich warunkach pogodowych miało duże znaczenie. Po dotarciu na miejsce, powitanie przez ojca Mirosława Niczyporuka, proboszcza parafii w Boćkach z wiernymi i modlitwa przy krzyżu. Mieszkańcy dobrze zadbali, aby pielgrzymi uzupełnili utracone kalorie i odpoczęli przed dalszą drogą.

W Milejczycach, do których dotarliśmy po godzinie 19-tej, w pięknie odremontowanej cerkwi św. Barbary pielgrzymów przywitał ojciec Jan Kulik, proboszcz miejscowej parafii. Tego dnia modlitwy wieczorne odbyły się w cerkwi, a po nich rozpakowanie bagaży, kolacja i zasłużony odpoczynek po wyjątkowo ciężkim dniu. Następnego dnia, podczas ostatniej już pielgrzymkowej Boskiej Liturgii szczególnie wiele osób przystąpiło do Sakramentów Spowiedzi i Eucharystii. Po strawie duchowej, strawa dla ciała i pożegnanie Milejczyc...

Czwarty i ostatni etap pielgrzymki prowadził bezpośrednio na Świętą Górę Grabarkę. Nocny deszcz zmoczył co prawda namioty pielgrzymów, ale zmył, odświeżył drogę do celu tej pielgrzymki! Przed Żerczycami jest ciek wodny, który kiedyś był rzeczką. W poprzednich latach wiele pielgrzymek odpoczywało nad jej brzegami. Dzisiaj niestety jest to już tylko ledwie widoczny strumyk. Ostatni postój miał miejsce w Żerczycach. W tym miejscu słowa podziękowania należą się proboszczowi, ojcu Wiaczesławowi Domarackiemu i parafianom, za możliwość odpoczynku i ugoszczenie pielgrzymów!

Wyjściu z Żerczyc towarzyszyła świadomość, iż tegoroczna pielgrzymka zbliża się ku końcowi. Z jednej strony uczucie radości, że cel tego pielgrzymowania tak blisko, a z drugiej pewien smutek, iż tak szybko jej czas minął!

Na Święta Górę weszliśmy nie pamiętając chyba o trudach przebytej drogi. Obejście cerkwi na kolanach, pokłonienie się ikonom Przemienienia Pańskiego i Iwerskiej Matki Bożej, a następnie ustawienie krzyży i XXXV Piesza Pielgrzymka Białystok - Święta Góra Grabarka - 2020 rok dobiegła końca. W tym miejscu szczególne słowa podziękowania należą się parafiom w Zabłudowie, Rybołach, Rajsku, Opieki Matki Bożej w Bielsku Podlaskim, Boćkach, Milejczycach i Żerczycach za trud przyjęcia pielgrzymów oraz policjantom ochraniającym pielgrzymkę.

Miejmy nadzieję, iż ta pielgrzymka pomogła jej uczestnikom znaleźć drogę czy chociaż jej początek do własnego przemienienia, do własnej Góry Tabor. Był to też temat homilii w czasie świątecznego nabożeństwa całonocnego czuwania, kilka godzin po naszym przybyciu na Świętą Górę Grabarkę.

Fotografie: Marcin Surynowicz, Julita Hanczaruk