We wrześniowym wydaniu Przeglądu Prawosławnego

Anna Radziukiewicz, 18 sierpnia 2020

O kanonizacji nowych męczenników podlaskich w tekście "Człowiek jest słaby jak mucha i mocny jak stal". Uroczystości miały miejsce 25 lipca w monasterze w Zaleszanach. Liturgię św. celebrowali arcybiskupi lubelski i chełmski Abel, bielski Grzegorz i biskup hajnowski Paweł wraz z wieloma duchownymi. Tekst przywołuje wspomnienia ze stycznia 1946 roku z czasu pacyfikacji wsi Zaleszany.

Męczenników podlaskich uczczono także 26 lipca wspólną modlitwą w Brańsku, Puchałach Starych, Zaniach, w miejscowościach, w których prawosławni ponieśli po drugiej wojnie swoje ofiary.

Kto ma, będzie mu dodane, czyli nad pozorną tylko niesprawiedliwością w ewangelicznym czytaniu zastanawia się o. Konstanty Bondaruk.

O uroczystościach w czasie święta Turkowickiej Ikony Matki Bożej, podczas których arcybiskup lubelski i chełmski Abel wraz z biskupem supraskim Andrzejem wyświecili krzyż, ustawiony potem na głównej kopule, wznoszonej cerkwi św. Paraskiewy, pisze Ałła Matreńczyk.

W Jacznie podczas pandemii koronawirusa o. Piotr Hanczaruk codziennie przez pięć tygodni służył akafist przed Jaczniańską Ikoną Bogarodzicy, transmitowany online. O tym i o ikonie pisze Natalia Klimuk, która także odwiedziła wspólnotę w Werstoku, gdzie służy o. Paweł Kuczyński, a która to czci swojego świętego, batiuszkę Gieorgija z Policznej (Stepaniuka), który służył pod chińską granicą i zginął śmiercią męczeńską zaraz po wybuchu rewolucji październikowej. W Policznej 5 lipca wmurowano akt erekcyjny i poświęcono plac pod budowę kaplicy, upamiętniającej św. Gieorgija.

Metropolita berliński i niemiecki Marek (Arndt), Niemiec, rocznik 1941, który w wieku 23 lat przyjął prawosławie, uważa, że nawet w Niemczech najlepiej jest jeśli Liturgia jest służona w cerkiewnosłowiańskim i że do jej zrozumienia potrzebny jest niewielki wysiłek wiernego. Metropolita broni języka sakralnego, który ma siłę i możliwości głębszego wyrażania treści teologicznych w porównaniu z językami narodowymi. W rozmowie także o znaczeniu Świętej Góry Atos dla prawosławia, czy o dalekosiężnych skutkach raskołu na Ukrainie.

Andrzej Charyło wraca do Czarnogóry i ciągle bardzo trudnej sytuacji kanonicznej Cerkwi prawosławnej w tym państwie, będącej częścią patriarchatu serbskiego. Nowe regulacje prawne, wprowadzone w końcu ubiegłego roku, druzgocąco uderzają w tę Cerkiew. Dotychczasowe rozmowy z rządem, ani modlitewne manifestacje, nie przyniosły rezultatów.

Prof. Aleksander Naumow, slawista opowiada - z lekkością, humorem i dystansem - o swoim życiu, poczynając od dzieciństwa na Warmii i w Podbielu, wędrując przez Kraków, Wenecję, różne ośrodki slawistyczne w świecie, kończąc na Supraślu, stwierdzając: "prawosławie jest moją ojczyzną".

O najmłodszej cerkwi wileńskiej, Konstantynowskiej, z początku XX wieku pisze o. Denis Rusnak.

Ałła Matreńczyk pisze o święcie Proroka Eliasza na białostockich Dojlidach i nowej polichromii w dojlidzkiej cerkwi.

"Prawosławie w Nowym Jorku" to tekst Andrzeja Charyło, który może się stać świetnym przewodnikiem po prawosławiu w tej światowej metropolii.

"Siła produkcji", tekst opowiada o wzrastaniu Pronaru do roli krajowego lidera w produkcji maszyn rolniczych, komunalnych i recyklingowych, zatrudniającego teraz w siedmiu nowoczesnych fabrykach ponad 2300 pracowników, mającego własne lotnisko, sprzedającego swoje wyroby do ponad 70 krajów.

"Droga odzyskanej pamięci", to tekst opowiadający o wsi Zubry, niedaleko białoruskiej granicy, która nie godzi się na zejście ze sceny historii, broni swojej pamięci, historii, tożsamości, chat, siedlisk, więzi między ludźmi, starych fotografii, nazw uroczysk. Wieś, która napawa otuchą i daje przykład.

Anna Radziukiewicz