Przemienienie Pańskie po arabsku

Dominika Kovačević, 06 sierpnia 2020

- … bo 6 sierpnia jest wielkie święto i…
- … a, Objawienie Pańskie!

Objawienie Pańskie faktycznie jest świętowane szóstego, ale stycznia. Jednak, czy rozmówca faktycznie był daleko od prawdy?… Po arabsku święto Przemienienia Pańskiego nazywane jest ʿīd at-Tadżallī, czyli święto… No właśnie! Objawienia. Obydwa święta mają pewne punkty styczne: głos Ojca z Niebios i treść słów (To jest mój Syn umiłowany, w Którym mam upodobanie), ukazanie i stwierdzenie pochodzenia Jezusa Chrystusa, Jego posłannictwa, Boskości, a także światłość; jedna z arabskich nazw święta 6 stycznia to ʿīd al-Anwār, czyli święto Świateł

Jednak obydwa święta to różne Objawienia, na co wpływa też umiejscowienie ich w życiu Chrystusa (jedno to początek publicznej działalności, drugie jest na 40 dni przed śmiercią) i Historii Zbawienia, nieco odmienne są pewne emfazy. Widać to w arabskich określeniach tych świąt. Najbardziej podstawową nazwą święta 6 stycznia jest ʿīd aẓ-Ẓuhūr al-Ilahī, czyli święto Objawienia Boskiego, a raczej: Pojawienia. Rdzeń ẓ-h-r, zastosowany w nazwie święta 6 stycznia, wiąże się pojawieniem – z mroku niebytu, niewidoczności lub niewiedzy, a także z tryumfem.

Co to jest zatem owo At-Tadżallī? Należy tu najpierw wyjaśnić, że w arabskim, tak jak w innych językach semickich, w tym biblijnych - hebrajskim i aramejskim, są rdzenie składające sie zazwyczaj z 3 spółgłosek i/lub długich samogłosek w określonej kolejności, i niosą one ze sobą pewien ładunek treściowy. Z nich można utworzyć rzeczowniki, przymiotniki, czasowniki wyrażające treść danego rdzenia. Istnieją też jednak tematy pochodne od rdzenia, które wyrażają coś względem tematu pierwszego - podstawowego i od nich tworzy się również różne części mowy. „At” to rodzajnik określony, zaś Tadżallī to maṣdar (rzeczownik) V tematu.

Rdzeń dż-l-ī oznacza: „czyścić na błysk”, „polerować”, „jaśnieć”, „odkryć”, „uczynić jasnym” (dosłownie i w przenośni), „ukazać”, „odsłonić” (coś, co było zasłonięte czymś - zasłoną, brudem, rdzą). Natomiast temat V oznacza jednocześnie intensywność (co widać w podwojonym „l”) i zwrotność (co po polsku wyrażamy przez „się”, zaś w językach semickich przez „t” przed rdzeniem), czyli mniej więcej: „wyjść na światło dzienne”, „ukazać się”, „stać się jasnym” (dosłownie i w przenośni), „pokazać się”, „odkryć się/siebie”. W Ewangelii i tekstach liturgicznych po arabsku właśnie ten czasownik użyty jest odnośnie wydarzenia Przemienienia. Nie pada tu słowo „przemiana” czy też „zmiana” - oblicza, formy naszego Pana. Zbawiciel pozostał Tym Samym - On po prostu odkrył Siebie, ukazał się jako Światłość Wiekuista wobec Swych uczniów. Arabska nazwa ukazuje trzy aspekty tego wydarzenia:

1. „Odkryć się/siebie”, „pokazać się”.
Apostołowie Piotr, Jakub i Jan potrzebowali otwarcia duchowych oczu, aby Chrystus przed nimi faktycznie się odkrył - Jakim Jest, Kim Jest. Stało się to po długim czasie podążania za Nim, słuchania Jego słów, wyrzeczeniu się swoich planów na życie, wysiłku fizycznym w postaci wspięcia się na wysoką górę, w przededniu wielkiej próby – zapewne największej w ich życiu - jaką była zdrada jednego z ich grona, a także pojmanie, męka i śmierć Mistrza. Musiało się to też wiązać z oczyszczeniem z grzechów. Aby zardzewiałe naczynie w naszych oczach uzyskało blask i swój pierwotny wygląd, należy je oczyścić z brudu i rdzy; potrzebny jest wysiłek i czas. Tak też jest tutaj, przy czym różnica jest taka, iż Bóg sam też musiał chcieć odkryć Swój blask, odkryć Się.

2. Słowiańskie „się” czy też semickie „t” odnosi się nie tylko do wykonawcy danej czynności, lecz zakłada pewną relację, na zasadzie „jeden drugiego” lub wspólnotowo.
W Przemienieniu ta relacja występuje, gdyż jest tu Wola Boża i wola człowieka. Bóg dopuszcza, by ujrzany został odblask Jego Światłości, Chwały – nie widzimy Istoty, lecz Jej przejaw w Energiach Bożych. Natomiast człowiek podjął pewien trud i stara się pozbyć tego, co przysłania mu jasność i rzeczywistość.

3. „Wyjść na światło dzienne”, „stać się jasnym”.
Szaty Chrystusa stały się w momencie Przemienienia niezwykle białe. Białe szaty kapłani zakładają na święto Przemienienia. To przeciwieństwo brudu, który jest ciemny; słowo Tadżallī oznacza pozbycie się brudu przysłaniającego biel. Bylebyśmy zdali sobie sprawę z własnego brudu i ciemności.
Twarz Chrystusa w momencie Przemienienia zajaśniała. Jaśnieje sierpniowe słońce. Jasność kojarzy się z lekkością, radością, lepszą widocznością - chyba że nie jesteśmy przygotowani, to wtedy oślepia i męczy. Jasność pozwala coś dostrzegać, zrozumieć, podejmować decyzje, mówimy przecież „jasność umysłu”, „oświeciło mnie”. By jednak być w Jasności Bożej, a zatem dostrzegać Wolę Stwórcy, trzeba się do tego przygotowywać i być nieustannie gotowym na coraz większą dawkę tej Jasności, analogicznie jak dzieje się to z letnim, mocnym słońcem.
W wydarzeniu Przemienienia Bóg-Ojciec zaświadcza, iż Jezus Chrystus jest Jego Synem. W wyznaniu wiary mówimy: Światłość ze Światłości… Bóg jest Światłością… Jak to słowo streszcza Chrystusowe „Ja Jestem i Drogą, i Prawdą i Życiem”. By iść pewnie i nie zabłądzić, potrzeba światła. Prawda nie znosi brudu i zatajania. Życie bez światła zamiera.

Te trzy aspekty podsumowują słowa świętego Jana (1 J 1, 5-7):
Bóg jest światłością,
i nie ma w Nim żadnej ciemności.
Jeżeli mówimy, że mamy z Nim współuczestnictwo,
a chodzimy w ciemności, kłamiemy
i nie postępujemy zgodnie z prawdą.
Jeżeli zaś chodzimy w światłości,
tak jak On sam trwa w światłości,
wtedy mamy jedni z drugimi współuczestnictwo,
a Krew Jezusa, Syna Jego,
oczyszcza nas z wszelkiego grzechu
.

Dominika Kovačević

fotografia: Sheep1389 /orthphoto.net/