Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Miłość silniejsza od miecza
o. Georges Massouh (tłum. Gabriel Szymczak), 20 sierpnia 2025
Błogosławieni pokój czyniący, albowiem oni synami Bożymi nazwani będą (Mt 5, 9). Możemy bez wahania powiedzieć, że ten werset z Kazania na Górze stanowi esencję przesłania Jezusa Chrystusa. Pokój jest pojęciem, które nie odnosiło się do jakiejkolwiek istoty ludzkiej od Adama aż do dzisiaj bardziej niż do Jezusa, którego chrześcijaństwo postrzega jako Boga wcielonego, doskonałego Boga i doskonałego człowieka.
W cieniu wojen i walk toczących się w naszych krajach, i masakr, które pochłonęły tysiące istnień ludzkich i wyrzuciły miliony z ich domów i wiosek, naśladowcy Jezusa muszą dążyć do pokoju, jeśli chcą iść za swym Panem i Odkupicielem. Żadna okoliczność ani incydent nie powinny powstrzymać ich od zaangażowania się w pracę na rzecz pokoju, ponieważ wszelkie bezpośrednie zaangażowanie w otaczającą wojnę wyznaniową może być tylko skandaliczną zdradą Jezusa Chrystusa, Ewangelii i misji Kościoła na świecie. W tym miejscu należy stwierdzić, że Kościół nie może jednocześnie tracić swojego proroczego głosu, który mówi prawdę bez lęku przed kimkolwiek.
Badacze Biblii zgadzają się, że pokój to nie tylko brak wojny lub przemocy, ale że jest on raczej ściśle powiązany z urzeczywistnianiem sprawiedliwości społecznej – zaspokojeniem potrzeb godnego życia, takich jak jedzenie, picie, bezpieczeństwo, ochrona, wolność, sprawiedliwość, równość, które przynoszą ludziom ukojenie i spokój ducha. Przemoc nie ogranicza się tylko do wojen, bitew, działań wojennych, zabójstw, wypędzeń… Występuje także wtedy, gdy nie stosuje się prawa miłości wobec tych, którzy potrzebują naszej pomocy. Na przykład odmowa schronienia dla uchodźców i nakarmienia głodnych to formy przemocy.
Nie ma więc pokoju bez opieki nad biednymi, nieszczęśliwymi, wdowami, sierotami, głodnymi, więźniami, uchodźcami, bezdomnymi, uciskanymi… i każdą bezbronną i cierpiącą osobą na ziemi. Dlatego ci, którzy dążą do pokoju, muszą nieustannie ciężko pracować, aby nieść pomoc potrzebującym. Prawość nie jest pełna bez bezpośredniego zaangażowania w urzeczywistnianie sprawiedliwości społecznej w naszych społeczeństwach: Zaprawiajcie się w dobrym. Troszczcie się o sprawiedliwość, wspomagajcie uciśnionego, oddajcie słuszność sierocie, w obronie wdowy stawajcie (Iz 1, 17).
Nowy Testament odrzuca wszelkie formy wojny, przemocy i zemsty. Chrystus nie przyszedł, aby ustanowić państwo czy uchwalić prawa. Raczej przyniósł jedno przykazanie: Miłujcie się wzajemnie, tak jak Ja was umiłowałem. Prawo miłości jest potężniejsze i skuteczniejsze niż prawo miecza, i dlatego Jezus powiedział do Piotra w nocy, gdy Go aresztowano: Odłóż miecz twój na swoje miejsce, wszyscy bowiem, którzy za miecz chwytają, od miecza giną ( Mt 26,52). W tym kontekście możemy również przytoczyć to, co Święty Apostoł Paweł napisał do Rzymian: Nikomu nie odpłacając złem za zło, troszcząc się o to, co dobre w oczach wszystkich ludzi. Jeśli to jest możliwe i od was zależy, miejcie pokój ze wszystkimi ludźmi. Nie mścjcie się sami, umiłowani, lecz dajcie miejsce gniewowi, napisano bowiem: "Do Mnie należy pomsta, Ja odpłacę - mówi Pan"… Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj (Rz 12, 17-21).
Pokój jest postawą wewnętrzną wynikającą z głęboko zakorzenionej wiary w Jezusa, naszego jedynego Zbawiciela. Czasy trudności, prześladowań i wojen nie mogą sprawić, że wierzący stracą duchowy spokój i oddanie się naukom Pana. Naszym wspólnym wołaniem jest to, co mówi Święty Apostoł Paweł: „Któż nas oddzieli od miłości Bożej? Utrapienie lub ucisk, lub prześladowanie, lub głód, lub nagość, lub niebezpieczeństwo, lub miecz? Jak jest napisane: Bo ze względu na ciebie jesteśmy wydawani na śmierć przez cały dzień, zostaliśmy uznani za owce do zabicia. A jednak w tym wszystkim odnosimy wielkie zwycięstwo przez Tego, który nas umiłował. Jestem bowiem pewny, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani zwierzchności, ani moce, ani to, co teraźniejsze, ani to, co przyszłe, ani wysokość, ani głębokość, ani żadne inne stworzenie, które by mogło nas oddzielić od miłości Bożej, tej w Chrystusie Jezusie, Panu naszym” (Rz 8, 35-39).
Nie ma wątpliwości, że wiara w Jezusa Chrystusa wymaga ogromnej zapłaty. Nawet własne życie nie jest cenniejsze niż dawanie prawdziwego świadectwa. Żyjemy w czasach wielkiej próby, więc nie traćmy Chrystusa pod żadnym pretekstem, nawet jeśli taki pretekst jest zasadny według ludzkiego instynktu.
o. Georges Massouh (tłum. Gabriel Szymczak)
za: Notes on Arab Orthodoxy
fot. jarek11 /orthphoto.net/
W cieniu wojen i walk toczących się w naszych krajach, i masakr, które pochłonęły tysiące istnień ludzkich i wyrzuciły miliony z ich domów i wiosek, naśladowcy Jezusa muszą dążyć do pokoju, jeśli chcą iść za swym Panem i Odkupicielem. Żadna okoliczność ani incydent nie powinny powstrzymać ich od zaangażowania się w pracę na rzecz pokoju, ponieważ wszelkie bezpośrednie zaangażowanie w otaczającą wojnę wyznaniową może być tylko skandaliczną zdradą Jezusa Chrystusa, Ewangelii i misji Kościoła na świecie. W tym miejscu należy stwierdzić, że Kościół nie może jednocześnie tracić swojego proroczego głosu, który mówi prawdę bez lęku przed kimkolwiek.
Badacze Biblii zgadzają się, że pokój to nie tylko brak wojny lub przemocy, ale że jest on raczej ściśle powiązany z urzeczywistnianiem sprawiedliwości społecznej – zaspokojeniem potrzeb godnego życia, takich jak jedzenie, picie, bezpieczeństwo, ochrona, wolność, sprawiedliwość, równość, które przynoszą ludziom ukojenie i spokój ducha. Przemoc nie ogranicza się tylko do wojen, bitew, działań wojennych, zabójstw, wypędzeń… Występuje także wtedy, gdy nie stosuje się prawa miłości wobec tych, którzy potrzebują naszej pomocy. Na przykład odmowa schronienia dla uchodźców i nakarmienia głodnych to formy przemocy.
Nie ma więc pokoju bez opieki nad biednymi, nieszczęśliwymi, wdowami, sierotami, głodnymi, więźniami, uchodźcami, bezdomnymi, uciskanymi… i każdą bezbronną i cierpiącą osobą na ziemi. Dlatego ci, którzy dążą do pokoju, muszą nieustannie ciężko pracować, aby nieść pomoc potrzebującym. Prawość nie jest pełna bez bezpośredniego zaangażowania w urzeczywistnianie sprawiedliwości społecznej w naszych społeczeństwach: Zaprawiajcie się w dobrym. Troszczcie się o sprawiedliwość, wspomagajcie uciśnionego, oddajcie słuszność sierocie, w obronie wdowy stawajcie (Iz 1, 17).
Nowy Testament odrzuca wszelkie formy wojny, przemocy i zemsty. Chrystus nie przyszedł, aby ustanowić państwo czy uchwalić prawa. Raczej przyniósł jedno przykazanie: Miłujcie się wzajemnie, tak jak Ja was umiłowałem. Prawo miłości jest potężniejsze i skuteczniejsze niż prawo miecza, i dlatego Jezus powiedział do Piotra w nocy, gdy Go aresztowano: Odłóż miecz twój na swoje miejsce, wszyscy bowiem, którzy za miecz chwytają, od miecza giną ( Mt 26,52). W tym kontekście możemy również przytoczyć to, co Święty Apostoł Paweł napisał do Rzymian: Nikomu nie odpłacając złem za zło, troszcząc się o to, co dobre w oczach wszystkich ludzi. Jeśli to jest możliwe i od was zależy, miejcie pokój ze wszystkimi ludźmi. Nie mścjcie się sami, umiłowani, lecz dajcie miejsce gniewowi, napisano bowiem: "Do Mnie należy pomsta, Ja odpłacę - mówi Pan"… Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj (Rz 12, 17-21).
Pokój jest postawą wewnętrzną wynikającą z głęboko zakorzenionej wiary w Jezusa, naszego jedynego Zbawiciela. Czasy trudności, prześladowań i wojen nie mogą sprawić, że wierzący stracą duchowy spokój i oddanie się naukom Pana. Naszym wspólnym wołaniem jest to, co mówi Święty Apostoł Paweł: „Któż nas oddzieli od miłości Bożej? Utrapienie lub ucisk, lub prześladowanie, lub głód, lub nagość, lub niebezpieczeństwo, lub miecz? Jak jest napisane: Bo ze względu na ciebie jesteśmy wydawani na śmierć przez cały dzień, zostaliśmy uznani za owce do zabicia. A jednak w tym wszystkim odnosimy wielkie zwycięstwo przez Tego, który nas umiłował. Jestem bowiem pewny, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani zwierzchności, ani moce, ani to, co teraźniejsze, ani to, co przyszłe, ani wysokość, ani głębokość, ani żadne inne stworzenie, które by mogło nas oddzielić od miłości Bożej, tej w Chrystusie Jezusie, Panu naszym” (Rz 8, 35-39).
Nie ma wątpliwości, że wiara w Jezusa Chrystusa wymaga ogromnej zapłaty. Nawet własne życie nie jest cenniejsze niż dawanie prawdziwego świadectwa. Żyjemy w czasach wielkiej próby, więc nie traćmy Chrystusa pod żadnym pretekstem, nawet jeśli taki pretekst jest zasadny według ludzkiego instynktu.
o. Georges Massouh (tłum. Gabriel Szymczak)
za: Notes on Arab Orthodoxy
fot. jarek11 /orthphoto.net/