Myśli o bojaźni Bożej

tłum. Justyna Pikutin, 05 kwietnia 2016

Człowiek, który postanowił przejść drogę swojego życia z wewnętrzną rozwagą, przede wszystkim powinien odczuwać bojaźń Bożą, która jest początkiem mądrości.

W jego rozumie zawsze powinny być zakodowane te prorocze słowa: „Służcie Panu z bojaźnią i weselcie się, z drżeniem złóżcie mu hołd” (Ps 2, 11).

Człowiek zawsze powinien podążać tą drogą ze szczególną ostrożnością i czcią do wszelkiej świętości, a nie z niedbalstwem. W przeciwnym razie należy obawiać się, by nie dotknęło go to oto Boże określenie: „Przeklęty, kto wykonuje dzieło Pana niedbale” (Jr 48, 10). Ostrożność połączona z czcią jest tu niezbędna, dlatego że to morze - czyli to serce ze swoimi myślami i pragnieniami, które należy oczyścić za pomocą rozwagi - jest wielkie i szerokie, gdzie roi się od gadów bez liku - to znaczy, że wiele jest myśli próżnych, niesprawiedliwych i nieczystych, pochodzących od złych duchów. „Bój się Boga i przestrzegaj Jego przykazań” (Kazn 12, 13). Przestrzegając przykazań, będziesz silny we wszelkim działaniu i działania twoje zawsze będą dobre. Gdyż bojąc się Boga, z miłości do Niego, wszystko będziesz robić dobrze. A szatana się nie bój; kto boi się Boga, ten pokona diabła: dlatego diabeł jest bezsilny. Dwa rodzaje strachu: jeśli nie chcesz czynić zła, to bój się Boga i nie czyń, a jeśli chcesz czynić dobro, to bój się Boga i czyń. Ale nikt nie może osiągnąć bojaźni Bożej, dopóki nie oswobodzi się od wszelkich życiowych trosk. Kiedy rozum nie będzie niczym ograniczony, wtedy poruszy go strach i pociągnie do miłości oraz dobroci Bożej.

Święty Serafin z Sarowa

Bojaźń – to początek miłości i potem wszystko się w nią zmienia. Bojaźń Boża to właściwie nie jest lęk przed Bogiem, a lęk przed zbłądzeniem od Boga i popadnięciem w grzechy i męki.

Święty Klemens Aleksandryjski

Jak niemożliwe jest przepłynięcie wielkiego morza bez statku lub łodzi, tak nikt nie może bez bojaźni dostąpić miłości. Cuchnące morze pomiędzy nami, a umysłowym rajem możemy przepłynąć wyłącznie na łodzi skruchy, na której są wioślarze strachu. Ale jeśli ci wioślarze nie kierują statkiem skruchy, na którym po morzu tego świata podążamy do Boga, to utoniemy w tym śmierdzącym morzu. Skrucha jest naszym statkiem, bojaźń – to sternik, a miłość to Boska przystań. Dlatego bojaźń wprowadza nas na łódź skruchy, przewozi nas przez cuchnące morze życia i prowadzi do boskiej przystani, którą jest miłość. Kiedy osiągniemy miłość, to osiągnęliśmy Boga, nasza droga została zrealizowana i dotarliśmy do wyspy tamtejszego świata, gdzie Ojciec, Syn i Duch Święty.

Święty Izaak Syryjczyk

„A miłosierdzie jego na pokolenia i pokolenia tych, którzy się Go boją” (Łk 1, 50)

Bojaźń Boża – to źródło życia. Bojaźń Boża – to twierdza duszy. Bojaźń Boża porządkuje myśli duchowe… Nikt z ludzi nie jest tak wysoki, jak ten, który boi się Boga. Ten, kto lęka się Boga, upodabnia się do światłości, ukazującej innym drogę zbawienia. Ten, kto lęka się Boga, podobny jest do obwarowanego miasta, stojącego na górze i przed obliczem jego drżą chytre biesy.

Święty Efrem Syryjczyk

Nie istnieje zło, którego nie przezwyciężyłaby bojaźń Boża. Jak ogień biorąc żelazo, choćby najbardziej zepsute i zardzewiałe, czyni go jasnym i nieskazitelnym, oczyszczając go i zupełnie naprawiając uszkodzenia, tak i bojaźń Boża w krótkim czasie dokonuje wszystkiego i nie dopuszcza, by cokolwiek ludzkiego szkodziło tym, którzy są nim przepełnieni.

Święty Jan Złotousty

Jeśli szczerze pokochałeś Boga, dokładasz starań, by osiągnąć przyszłe Królestwo i obiecałeś pracować nad swoimi grzesznymi upadkami, pamiętaj o Sądzie i wiecznych mękach, ze strachem oczekując swojego odejścia z tego świata.

Święty Efrem Syryjczyk

Istnieją dwa lęki: jeden początkowy, a drugi zupełny… Na przykład, jeśli ktoś wypełnia wolę Bożą ze względu na strach przed męką, to jest to jeszcze strach początkowy, ponieważ nie czyni on dobra dla samego dobra, a ze względu na lęk przed karą. Drugi zaś wypełnia wolę Bożą ze względu na miłość do Boga, kochając Go, zasadniczo po to, by Mu dogodzić; wie on, na czym polega prawdziwe dobro, poznał, co znaczy być z Bogiem… ten boi się Boga i wypełnia wolę Bożą już nie ze względu na obawę przed karą, nie po to, by uniknąć cierpień, ale dlatego że zasmakował słodkości przebywania z Bogiem i obawia się zbłądzić, boi się ją stracić. I ta zupełna bojaźń rodząca się z tej miłości, oddala strach początkowy. Dlatego właśnie Apostoł mówi „doskonała miłość usuwa bojaźń” (1 J 4,18). Jednak niemożliwym jest osiągnięcie zupełnej bojaźni inaczej niż tylko poprzez strach początkowy.

Święty abba Doroteusz

Bojaźń Boża – jest najważniejsza. Kiedy się pojawia, to dobry gospodarz wszystko w duszy układa po swojemu. Czy jest on w nas? Jeśli jest, dziękujcie Bogu i strzeżcie go, a jeśli nie – obudźcie go, gdyż zawiera się on w naszej duszy i jeśli się nie przejawia, to wyłącznie z powodu naszej nieuwagi. Ze strachu Bożego – pierwsze dziecko – duch skruszony, serce pokorne i skruszone. Uczucie skruchy niech nigdy nie oddala się od serca! Dla podtrzymania bojaźni Bożej konieczne jest utrzymywanie stałej pamięci o śmierci i Sądzie. Jak tylko obudzicie się, tak przywołujcie tą pamięć i cały dzień w przyjaźni przebywajcie z nią, jak z pierwszym swym doradcą. Do tego dołączcie świadomość obecności Boga obok was i w was, tak więc On wszystko widzi nawet to, co najbardziej skryte. Ta świadomość – wraz z pamięcią o śmierci – nierozłącznie mają bojaźń Bożą. Kiedy ta trójca zamieszka w waszych sercach, wtedy uda się wam modlitwa płynąca z serca, z nieustannymi wezwaniami do Boga Zbawiciela. To wszystko! Jeśli jest to w was w jakimkolwiek stopniu, to dzieło waszego zbawienia jest w toku, a jeśli nie, należy wszystko wziąć do serca. Gdyż jeżeli tego nie ma, to wszystko inne jest niczym…

Święty Teofan Pustelnik


Cytaty na podstawie:
1. Świętej Ewangelii, Wydawnictwo Warszawskiej Metropolii Prawosławnej;
2. Pisma Świętego, Wydawnictwo Polskiego Towarzystwa Biblijnego.

Z języka rosyjskiego tłumaczyła Justyna Pikutin,
korekta językowa Katarzyna Draniewicz.